MENU

Miesiąc do referendum. Czy Polacy boją się Brexitu?

May 22, 2016 • NEWS, UK

Tylko miesiąc dzieli Brytyjczyków od jednej z najważniejszych decyzji, jaką będą musieli podjąć w powojennej historii swojego kraju. 23 czerwca ruszą do urn, aby opowiedzieć się za dalszym członkostwem w Unii albo za rozstaniem z Brukselą. W Zjednoczonym Królestwie mieszka prawie milion Polaków. Czy nasi rodacy obawiają się Brexitu?

Polacy z Wysp, podobnie jak Brytyjczycy są w kwestii Brexitu podzieleni. Jedni już rozważają możliwość przymusowego wyjazdu z Wielkiej Brytanii i pakowania walizek, inni ze stoickim spokojem obserwują bieg wydarzeń. Najbardziej pewnie czują się ci Polacy, którzy nad Tamizą się zadomowili, zapuścili korzenie, założyli własne firmy. wielu z nich ma stałą rezydenturą lub brytyjskie obywatelstwo.

– Myślę, że sprawa nie dotyczy Polaków, którzy mieszkają w Wielkiej Brytanii długo, na przykład 10 lat. Takie osoby znają język, mają w miarę stał pracę, często założyły własne firmy. To nie są ludzie, którzy naciągają system socjalny, ale ciężko pracują i płaca podatki. Rozmawiam o tym z żoną niemal codziennie, bo żyją tym Wyspy. I muszę przyznać, że my nie mamy takich obaw, ale wielu naszych przyjaciół tak – powiedział portalowi Polish Channel UK jeden z Mieszkańców Londynu Jan Krawczyk.

Podobnego zdania jest wielu naszych rodaków.  – Nie mam żadnych obaw, mieszkam tu już 12 lat, mam własną firmę, nie sądzę, że gdyby doszło do Brexitu, ktoś mnie natychmiast wyrzuci. mam jednak nadzieję, że zwycięży zdrowy rozsądek i Brytyjczycy pozostaną w Europie – twierdzi Jakub Kamionka z Birmingham.

Polacy uważają, że strach powodowany jest brakiem dostatecznych informacji. Przedstawiciele kampanii na rzecz wyjścia z Unii na tym strachu bazują. Niemal krzyczą do uszu Brytyjczykom, że jeśli Londyn nie weźmie rozwodu z Brukselą całe zło, czyli imigranci z Europy spowodują biedę obywateli i zapaść tego kraj. Z kolei argumenty zwolenników kampanii na rzecz pozostania Wielkiej Brytanii w Unii są na tyle miałkie, że nie są w stanie przekonać oponentów. Nic więc dziwnego, że niektórzy poddają się temu strachowi. – Ze mną może im pójść bardzo łatwo, jestem samozatrudniony, wystarczy, że zredukują zatrudnienie i ja już nowej pracy nie dostanę, kto się będzie mną przejmował jak Wielka Brytania będzie poza Unią? – pyta pan Jacek Hirsztelm, budowlaniec z Croydon.

– Ja sama wychowuje dwójkę dzieci, gdzie wrócę? W Polsce nie mam niczego, tu z zasiłkami to jakoś sobie radzę, ale jestem tu dopiero trzy lata – martwi się ekspedientka ze sklepu spożywczego na Hounslow w Londynie.

Tego, jaki będzie wynik referendum, które odbędzie się 23 czerwca 2016 roku nikt nie wie. Sondaże obrazują jedynie jak bardzo Brytyjczycy są podzieleni. To niemal analogiczna sytuacja do referendum dotyczącego  niepodległości Szkocji. Tym razem jednak – jak oceniają komentatorzy – w grę wchodzą bardziej ważkie kwestie niż emocjonalne zaangażowanie narodów. Chodzi o bezpieczeństwo kraju, niewydolność resortów takich jak służba zdrowia czy edukacja. Winą za taki stan rzeczy obarcza się imigrantów i to nie tych z krajów Afryki czy Azji, ale właśnie z UE. Wielu Brytyjczyków wierzy więc, że jedynym rozwiązaniem jest opuszczenie, ale nie po angielsku – Zjednoczonej Europy. Pozostaje mieć nadzieję, że zdrowy rozsądek zwycięży.

© Polishchannel.uk 2016
Fot. Facebook/UK stay in the EU

Related Posts

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

« »

UA-64106223-1